Szanowni Podajanie,

pragniemy poinformować, że Podaj.net łączy się z serwisem CoCzytac.pl

W związku z tym Podaj.net w obecnej postaci zostanie wygaszony w dniu 15 kwietnia 2015 r. Do tego momentu zarejestrowani użytkownicy mogą nadal przeprowadzać transakcje wymiany. Potem profile użytkowników zostaną wyłączone.

Co oznacza połączenie z CoCzytac.pl? Nadal będziemy serwisem dla fanów literatury, ale zasady działania będą zupełnie inne. CoCzytac.pl to bezpłatny rekomendator książkowy i porównywarka cen książek. Zarejestrowani użytkownicy codziennie otrzymują listę polecanych tytułów, na które jednocześnie są najlepsze ceny w e-księgarniach.

Aby przekonać się jak to działa wystarczy się zapisać, podając swój adres mailowy na stronie CoCzytac.pl. Dotychczasowi użytkownicy nie przechodzą do nowego serwisu automatycznie.

Pozdrawiamy,
Podaj.net

Ta opcja jest przeznaczona tylko dla użytkowników, którzy mają konto w serwisie.

zaloguj się teraz


Zapamiętaj mnie:
zapomniałem hasła »

(za darmo)
zamknij

Podaj.net

Ściąga z języka angielskiego dla wszystkich

Autor:
Wydawnictwo:
Elbląg
Okładka:
miĂŞkka
ISBN:
ksi¹¿ka bez ISBN
Liczba stron:
80
Rok wydania:

Książka poszukiwana przez: lukaszz, ptmjs

ocena: 6.67
na 10 (liczba ocen: 1)




Napisz swój komentarz

 

Polecamy Portret damy - Henry James

"Portret damy" to historia XIX-wiecznej panny z dobrego (amerykańskiego) domu. Motto jej rówieśniczek brzmiało zapewne "Lataj nisko, ląduj szybko i lukratywnie" (chodzi oczywiście o zamążpójście), tymczasem Isabel Archer miała to w nosie. Gdy nadarzyła się jej okazja w postaci starej ciotki, która zaproponowała jej zwiedzanie Europy, nie namyślała się długo, odprawiła swojego prawie-narzeczonego i ruszyła w szeroki świat. Isabel była jedną z trzech sióstr wychowywanych przez ojca utracjusza, i w ich rodzinnym mikrokosmosie role rodzeństwa były dokładnie określone - najstarsza Lilly była słynna ze swojego zmysłu praktycznego, Edith miała być przede wszystkim ładna, natomiast najmłodsza Isabel była zagrzebaną w książkach intelektualistką i emancypantką. Była niezachwianie przekonana o tym, że jest inna i że chce iść w życiu własną drogą, tyle, że nie miała pomysłu, jak ta droga miałaby dokładnie wyglądać. Pierwsza część to w zasadzie dość detaliczny portret młodej dziewczyny na tle mieszkańców i bywalców brytyjskiej rezydencji. Dziewczyny bardziej XX-to niż XIX-wiecznej (o tych z XXI wieku nie mam niestety wielkiego pojęcia), nastawionej na rozwój, samorealizację, pełną pomysłów, a jednocześnie, przez cieplarniane warunki w jakich się wychowywała - naiwną i podatną na manipulację. Bardzo współczesne wydaje mi się także jej podejście do wyboru partnera, przejawiające się wybrzydzaniem na kosmiczną skalę i odrzucaniem każdego, kto wymagałby choćby minimalnego kompromisu z ideałem, chociaż (może się mylę), obecnie takie podejście jest bardziej domeną męską. Tę część czytałam powoli mimo doskonałych spostrzeżeń dotyczących głównej bohaterki, błyskotliwych dialogów, a także ciekawych i kompletnych bohaterów drugoplanowych. Dużo ciekawiej zrobiło się wtedy, gdy Isabel, wyposażona dodatkowo w niespodziewany spadek, po złamaniu (lub nadłamaniu) kilku serc przyzwoitych facetów, ruszyła w swój lot ku nieskończoności... nader szybko kończąc go w pułapce, czyli w małżeństwie z wyjątkowo odrażającym typem. Opis procesu, który do tego doprowadził jest niesamowitym opisem manipulacji i stanowi , moim zdaniem, najmocniejszy punkt tej książki. Charakterystyczne jest to, że w tej części autor pomija wszelkie elementy "romantyczne", natomiast drobiazgowo przytacza wszystkie sceny, które miały na celu zrobienie bohaterce wody z mózgu. Najlepszy to dowód na to, że "Portret damy" nie jest żadnym romansem. Dużo mówi się obecnie o tym, jak łatwo młodzi ludzie ulegają manipulacjom (podatność na nie jest w znacznym stopniu zależna od wieku), zarówno w wymiarze indywidualnym jak i zbiorowym. Dzięki tej lekturze można łatwiej zrozumieć ich mechanizm. Trzecia część to portret "kobiety po przejściach", która uświadamia sobie własne błędy z czasów aroganckiej młodości, nie tylko nieodpowiednie małżeństwo, ale fakt, że nie dostrzegła miłości, tam, gdzie ona faktycznie była. Książka, jak na przyzwoitą 600-stronicową cegłę przystało, ma oczywiście wiele innych warstw znaczeniowych i wątków (zaczynając od konfliktu kulturowego między "wyspiarzami" i "ludźmi zza wielkiej wody"). Jej wielką zaletą są ciekawe i kompletne portrety bohaterów - zarówno tych pozytywnych (do moich absolutnych faworytów należy Ralph Touchett, obdarzony wyjątkową przenikliwością kuzyn Isabel), jak i czarnych charakterów. Gorąco polecam, szczególnie tym, którzy opanowali umiejętność szybkiego czytania:)
wiĂŞcej »