|   |
Pamiętam tę książkę jako jedną z lepszych lektur, które czytałam. Jest to komedia omyłek, której humorystyka przypomina mi tę z filmów niemych. Nie jest to lektura dla osób starszych, lecz dla dzieci, więc może to był powód tego specyficznego humoru.
|
 |
„Awantura o Basię” to jedna z bardziej „dziewczyńskich” powieści Kornela Makuszyńskiego. Tragiczne i zarazem komiczne dzieje kilkuletniej sierotki, tytułowej Basi. Początkowo niechciana i odpychana przez przypadkowych opiekunów. Na skutek kolejnego nieporozumienia trafia pod opiekę młodego literata - birbanta. Pełna uroku dziewczynka powoduje diametralną zmianę w usposobieniu lekkoducha.
Perypetie Basi kończą się odnalezieniem swojego miejsca w życiu, pośród życzliwości i miłości. Miłość dosięga również jej opiekunów ówczesnych antagonistów.
|
|   |
Bardzo dobrze wspominam tą książkę. To jedna z moich dziecięcych lektur, do których powracałam, kiedy tylko mogłam. Nieco sentymentalna, ale i niepozbawiona humoru, a więc i dowcipnych dialogów, zabawnych sytuacji z udziałem małej Basi i jej przyjaciół. Świat widziany oczami dziewczynki, nawet osieroconej, przedstawia się bowiem w jasnych barwach - pomimo przeciwności losu, jakie ją spotykają. Basia to przysłowiowe "żywe srebro", nie sposób się w niej nie zakochać. Nic zatem dziwnego, że kolejni opiekunowie, na jakich natrafia, nie chcą wypuścić jej z rąk, a później będą nawet walczyć o prawo do opieki nad nią, co oczywiście wiąże się z mnóstwem zabawnych perypetii. Ciekawie został wpleciony wątek przygodowy w postaci wyprawy w dalekie zakątki Ameryki Południowej. Absolutna klasyka literatury dziecięcej.
|
 |
"Awantura o Basię" to lektura dla klas III szkoły podstawowej. Ta książka opowiada o losach sieroty, której przytrafia się wiele złych i dobrych rzeczy. Jej matka ginie tragicznie pod kołami pociągu. Przed śmiercią ostatkiem sił wyszeptuje adres przyjaciółki, której chce powierzyć dziewczynkę. Dziewczynką chwilowo opiekują się starsi ludzie z małego miasteczka. Następnie dziewczynka zostaje wysłana do Krakowa i jedzie sama pociągiem. Basia dorasta i sprawia coraz więcej kłopotów swoim opiekunom. Nie wierzy, że jej ojciec nie żyje...
|
 |
Książka równocześnie śmieszna i smutna. Opowiada o losach małej dziewczynki, która, osierocona nagle przez matkę, zostaje wysłana pociągiem do przyszłego opiekuna, co wprowadza niemałe zamieszanie w życie grupy całkiem obcych sobie osób. A to dopiero początek, dziewczynka bowiem dorasta...
Ten autor ma taki styl, że nawet nieszczęśliwe wydarzenia potrafi opisać z humorem, nie pozbawiając ich swego smutnego przesłania. Jest to bardzo ciepła opowieść. Polecam!
|