|   |
Książka opowiada o małej grupce przyjaciół. O zawirowaniach uczuciowych między nimi, ale głównie o walce z Niemcami, o życiu codziennym podczas "okupacyjnej nocy". Pokazuje nie tylko walkę, heroizm młodzieży, ale i zwątpienie, poświęcenie, walkę o przetrwanie, o jedzenie i pieniądze, problem kolaboracji z Niemcami, rozwoju ideologicznego młodzieży.
|
|   |
Lubili grać w siatkówkę, mieli marzenia i plany, kochali swoje dziewczyny... Był sierpień 1939.
"Kolumbowie" to pokolenie dotknięte wojną a opowieść o nich to historia o młodości i walce, o strachu i bohaterstwie, o miłości, bezradnosci, bólu i nadziei.
|
 |
Poruszająca relacja z Powstania Warszawskiego. Dramat młodych chłopaków z góry skazanych na klęskę opisany przez jednego z nich. Kilka pięknych portretów, pięknych postaci młodych ludzi, którzy bezpowrotnie utracili najlepsze lata młodości, czasem zdrowie, a czasem życie.
Bardzo polecam.
|
|   |
Kolumbina rocznik 20
Z recenzowaniem tzw. klasyki jest pewien problem. Jak tu pisać o książce omówionej przez najwybitniejszych krytyków i teoretyków literatury? Czy w ogóle jest możliwość dodania czegoś nowego? Na szczęście pojawiające się w krytyce literackiej nowe sposoby czytania pozwalają na reinterpretację kanonu. Szczególnie cenię analizy inspirowane przez krytykę feministyczną. Tym razem uzbrojona w „narzędzia genderowe” postanowiłam zabrać się do Kolumbów.
Tytuł tej książki dał nazwę całemu pokoleniu. Kolumb to pseudonim jednego z głównych bohaterów powieści opowiadającej o wojennych i powojennych losach grupy przyjaciół.
Ja jednak chciałabym się skupić na wątkach które zwykle nie są poruszane przy analizie tego dzieła. W potocznym rozumieniu Kolumbowie to młodzi chłopcy, powstańcy, dzielni żołnierze. To oni przetrwali w zbiorowej pamięci. Kobiety są odsunięte na dalszy plan, w tradycyjnej lekturze niemal niewidoczne.
Jedną z bohaterek „Kolumbów” jest Julia – „Niteczka”. Wiemy o niej niewiele, występuje tylko jako towarzyszka walczących mężczyzn, towarzyszka także w życiu prywatnym. Związana z redakcją podziemnej gazety „Prawda i Naród” odpowiada tam za kolportaż. Kiedy umiera Lech, jej chłopak i redaktor pisma Niteczka związuje się z jego następcą - Dębowym. Swoja decyzję wyjaśnia specyficznymi warunkami:
„Mój Boże, pewnie, że cię nie kocham. Kobiety dostosowują się do mody. Nasze matki szukały kochanków czy tam mężów (...) którzy by mogli dać im pozycję...To się nazywało „zabezpieczenie” [teraz] przyszła moda na coś innego. Mężczyzna musi teraz zapewnić ryzyko. Dużo, do pozazdroszczenia dużo ryzyka...Jesteś przecież redaktorem „Prawdy i Narodu”...”
Z tej wypowiedzi widać jak realia wojenne, sytuacja ekstremalna wpłynęły na moralność młodych ludzi. Nieco później Niteczka zafascynowała się Kolumbem – jednym z głównych bohaterów. Pracując w czasie powstania jako sanitariuszka zetknęła się z nim. Na własnym ciele dźwigała osłabionego chłopaka prowadząc go kanałami. Pod koniec powstania ukryła się z rannym Kolumbem w piwnicy. Gdy wkroczył umundurowany Niemiec próbowała ratować swego towarzysza, mówiąc iż jest on cywilem i jej bratem. Niteczka chwyta się ostatniej możliwości uratowania Kolumba – odciąga Niemca na korytarz i tam oddaje mu się na podłodze. Półprzytomny Kolumb słyszy śmiechy żołnierza i jego dwóch kolegów którzy tez przyszli zabawić się z dziewczyną. Gdy odzyskuje przytomność znajduje ciało Niteczki – zamordowana dziewczyna leży w poszarpanym ubraniu, zgwałcona rozbita butelką.
Równie tragicznie kończy Basik – dziewczyna Kolumba. Z początku traktowana jest przez swojego chłopaka z lekceważeniem – on zajmuje się poważnymi, męskimi sprawami, ona natomiast nie jest zaangażowana w podziemie. Chce chodzić do kina, choć jako rozrywka promowana przez Niemców jest to przez młodych konspiratorów odrzucane, traktowane niemal jak kolaboracja. Jednak kiedy Basik chce się zaangażować w konspirację, zdobywa kontakt do podziemnej organizacji i zajmuje się kolportażem Kolumb chce ją odwieść od tego pomysłu; boi się o dziewczynę. Jednak to jego działalność w ruchu oporu staje się przyczyną śmierci Basi. Idąc na akcję Kolumb przez roztargnienie zabiera ze sobą dokumenty. Papiery z adresem jego mieszkania wpadają w ręce Niemców. Kolumbowi nie udaje się odwołać umówionego spotkania z dziewczyna – Basia wpada w niemiecki „kocioł” w jego mieszkaniu. Torturowana, rozebrana do naga, bita i szarpana przez psa do końca nie mówi nic o Stachu – swoim ukochanym. Znosi wszystko, by tylko go uratować. Nawet w więzieniu, gdy jest prawie nieprzytomna nie wypowiada jego nazwiska.
Basia próbuje jeszcze stworzyć sytuację w której Kolumb mógłby ją odbić Niemcom, ale okoliczności są niepomyślne. Basik umiera.
Losy tych dwóch kobiet – a raczej należałoby powiedzieć: dziewcząt pokazują pokolenie Kolumbów od nieco innej strony. Za bohaterskimi chłopcami i ich brawurowymi akcjami stały często one – łączniczki, sanitariuszki, towarzyszki w walce. Także ginęły, cierpiały.
Ich bohaterstwo niestety rzadziej jest wspominane.
Historia Basika pokazuje też mniej chlubną kartę życia konspiratora. Kolumb nie był ideałem – lekceważąco odnosił się do swojej dziewczyny, nie doceniał jej chęci walki z okupantem. Uważał, iż nie nadaje się ona do poważnych spraw. Wprawdzie deklarował, że kocha swoją dziewczynę, jednak wyraźnie widać iż traktował ja jak istotę gorszą, niższą, która nie nadaje się do prawdziwej walki, w przeciwieństwie do niego. Jednak to właśnie przez jego lekkomyślność Basia straciła życie. Okazała się dzielną osoba, do końca wierną ukochanemu, odporna na ból. To ona okazała się prawdziwa bohaterką. A takich jak ona było wiele.
W takiej lekturze Kolumbowie okazują się książką bardziej interesująca niż zwykła powieść z czasów okupacji. Wystarczy tylko odrzucić szkolne, klasyczne sposoby czytania i otworzyć się na to, co pozornie ukryte. Wówczas nawet książka – wydawałoby się dawno nieaktualna – odsłoni coś ważnego dla współczesnego czytelnika i współczesnej czytelniczki. Tak, właśnie czytelniczki. Bo odszukiwanie kobiecego głosu w uniwersalnej (co w rzeczywistości oznacza – męskiej) literaturze wymaga tez otwarcia na swoją tożsamość płciową.
Niech lektura nie zajmuje się tylko bezpłciowy czytelnik. Nadchodzi czas czytelniczek!
|