 |
Nota wydawcy:
Nie było od czasu Kochanowskiego, a potem od czasu Mickiewicza pisarza, który by bardziej odcisnął się na polskiej kulturze; więcej – na kształcie polskości. Dzięki niemu jesteśmy – mamy szanse się stać – Polakami innego gatunku; Polakami, którzy żyją w świecie bez taryfy ulgowej, bez renty od swojej martyrologii. Ten konsekwentny spadkobierca wieku rozumu był przecież zarazem „biednym chrześcijaninem patrzącym na Getto”; ten laureat Nagrody Nobla – ta nagroda była dla nas świętem porównywalnym z wyborem Jana Pawła II – był pesymistą poranionym przez los i przekonanym o własnej grzeszności i nieistotności.
Całe życie nosił w sobie poczucie winy i obowiązku. Wciąż spłacał długi: wobec wykluczonych i nieszczęśliwych, wobec polskiej literatury i podbitych państw bałtyckich, wobec poetów poległych w Powstaniu Warszawskim, zamordowanych w Katyniu, wobec Żydów skazanych na dyskryminację, wobec losu, który obdarzył go głosem świadka epoki i wizjonerstwem proroka. Nikt tak jak on nie opowiedział światu i nam samym – barwnie, szczerze i bezlitośnie prawdziwie – dziejów naszej rodzinnej Europy. Nikt nam nie uświadomił tak przejrzyście, że żyjemy wśród nieusuwalnych sprzeczności, z których rodzi się prawda o świecie. Potrafił nazywać tę prawdę z czułością i odwagą .
[Mediasat Poland, 2005]
|
 |
W jaki sposób komunizm "czarował" i omamiał twórców? W utworze poznamy losy Jerzego Andrzejewskiego, Tadeusza Borowskiego, Jerzego Putramenta i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego opisane subiektywnie i z punktu widzenia człowieka, dla którego komunizm był moralną zgnilizną i złem. Dowiemy się także, czym jest myślenie ketmanowskie i kogo w czasie komuny mogło uratować.
Literacki i mocno introwertyczny sprzeciw Miłosza wobec rzeczywistości, która pozostała już na szczęście tylko czarnym wspomnieniem.
|