Podaj.net

Dane o książce

 

Między ustami a brzegiem pucharu

Autor:
Maria Rodziewiczówna
Tłumacz:
Urszula Szczepańska
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Seria wydawnicza:
Literatura w spódnicy
Numer wydania:
V
Okładka:
miękka
ISBN:
9788308014400
Liczba stron:
249
Rok wydania:
1986
  • Kategoria główna: Literatura piękna->romans
  • Kategoria pomocnicza: Literatura piękna->obyczajowa

Weź książkę

Udostępniona przez Uwagi o egzemplarzu Kondycja Udostępniona
rotek rotek (135/2/137) stan przeciętny - trochę zaczytana 2007-04-01 21:13 Zaloguj się
ogrodniczka65 ogrodniczka65 (53/0/53) Przesyłka polecona przyżółcony papier bardzo dobra - raz czytana 2010-02-21 11:02 Zaloguj się

Inni użytkownicy polecają

TYTUŁ:
 Motyl z perłą [Krystyna Nepomucka]
 Mansfield Park [Jane Austen]
 Samotność w sieci. Tryptyk [Janusz Leon Wiśniewski]
 S@motność w sieci [Janusz Leon Wiśniewski]
 Między ustami a brzegiem pucharu [Maria Rodziewiczówna]
 Samotność w sieci [Janusz Leon Wiśniewski]
 Samotność w sieci [Janusz Leon Wiśniewski]
 Błękitna sypialnia [Rosamunde Pilcher]
 Duma i uprzedzenie [Jane Austen]
 Odette i inne historie miłosne [Eric-Emmanuel Schmitt]

Najwyżej oceniane w tej kategorii

TYTUŁ:  
  Dama kameliowa [Alexandre Dumas] 5.24
  Duma i uprzedzenie [Jane Austen] 5.13
  Wichrowe Wzgórza [Emily Brontë] 5.10
  Zimowa zawierucha [Margit Sandemo] 4.97
  Ognisty miecz [Margit Sandemo] 4.96
  Grzech śmiertelny [Margit Sandemo] 4.92
  Tęsknota [Margit Sandemo] 4.91
  Zauroczenie [Margit Sandemo] 4.90
  Mr. Perfect [Linda Howard] 4.89
  Znachorka [May Grethe Lerum] 4.89
mw55 (10/4/14) | 2006-07-05 19:17:39
 

Nota wydawcy:
Po powrocie z niebezpiecznej kolchidzkiej wyprawy grecki bohater Ankajos, sternik Argonautów, rozkazał podać sobie wino. Wznosząc toast ciemnym napojem, przypomniał z drwiną, jak przed laty sadził winnicę, a pałacowy wróżbita przepowiada, mu, że nigdy nie skosztuje z niej wina. "Panie", odparł starzec, "wiele może się zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu", W tej samej chwili na ucztę wpadł posłaniec z wieścią, że olbrzymi dzik pustoszy winnicę. Ankajos odstawił puchar, chwycił broń i wybiegł z sali, by nigdy nie wrócić. Dzik go rozszarpał. Berlin przełomu wieków XIX i XX. Powracający z nocnej hulanki hrabia Wentzel Croy-Dulmen przypadkiem ratuje z opresji piękną cudzoziemkę i wyzywa jej napastnika na pojedynek; tajemnicza dama znika, rzuciwszy na pożegnanie kilka ironicznych słów, a on - idzie się wyspać do swego pałacu przy alei Pod Lipami. Ani wybawca, ani ocalona nie wiedzą, że oto zostali dotknięci wielką tęsknotą i trudną miłością, która oboje zmusi do wyrzeczeń...




Całość bardzo ciekawa, wątek romantyczny miesza się z wątkiem narodowościowym, patriotycznym. Nie brak w tej książce humoru. Polecam bardzo gorąco - bo to mądra i wartościowa powieść.

annam-r (336/9/345) |

Rodziewiczówna trąci może myszka, jak niektórzy sadzą, ale ileż to ma uroku, szczególnie w dzisiejszych czasach. A uczucia pozostają przecież niezmiennie takie same, nawet, jeśli czasy się zmieniają. Według mnie, to jedna z lepszych książek tej autorki.
Historia wychowanego na Niemca bawidamka, który odkrywa potęgę miłości do polskiej ziemi i kobiety, dzięki swej polskiej rodzinie i oczywiście zauroczeniu polską szlachcianką. Urocze!