|   |
Tej książki się nie czyta, ale połyka.
Jak dla mnie "Martin Eden" to bardzo inspirująca historia wyposażona w przeogromny ładunek optymizmu, niosąca przekonanie o wyjątkowej sile człowieka i jego możliwościach. "Jak się chce, to się da" - mówi edenowska postawa. Czytając o zmaganiach bohatera z klasowymi podziałami, można naprawdę uwierzyć w te słowa.
|
 |
Młody, biedny, źle wykształcony Martin trafia do domu zamożnych i wykształconych ludzi, gdzie zakochuje się w córce panów domu. Nie potrafi się z nimi porozumieć. Dlatego, by zwrócić uwagę swej wybranki postanawia się dokształcać sam różnymi metodami. Jego marzeniem staje się zarabianie pieniędzy przez pisanie książek i opowiadań do różnych gazet i magazynów. Walczy - z jakim rezultatem, warto się dowiedzieć samemu.
Główny bohater szybko przypada do gustu, tak samo jak książka staje się ciekawa i wciągająca. Jest to także doskonały obraz metamorfozy głównego bohatera - z nieuka w samouka, z niewykształconego chłopca w dojrzałego, oświeconego mężczyznę.
Książka godna zwrócenia uwagi. Czyta się szybko, bo treść jest naprawdę interesująca i wciągająca!
|
|   |
Gdy biedny, niewykształcony i pozbawiony ogłady Martin Eden po raz pierwszy znajdzie się w eleganckim salonie - odkryje, że istnieje świat, o którym wcześniej nie miał pojęcia. Z miejsca zakochuje się w pannie Morse, i odtąd jedynym jego pragnieniem będzie stać się godnym jej ręki człowiekiem z wyższych sfer. Z niezwykłą energią i determinacją będzie uzupełniał braki w wykształceniu, zapragnie zostać pisarzem, stanie się panem z towarzystwa i zdobędzie słowo Ruth. A wtedy okaże się, że jego anioł i ideał jest - jakże typowo w swojej warstwie - spętany konwenansem, ma ciasne horyzonty, a inteligencją i elokwencją stoi daleko w tyle za Martinem. Bohater wypowiada wojnę światu, który dotąd był dla niego ostatecznym celem, ale utraciwszy determinację, nie ma sił do dalszej walki. Co spotka człowieka, który wydostał się z ohydnej nory w robotniczej dzielnicy, zdobył cały świat i stracił duszę? Jaka jest cena utraty dających siłę złudzeń?
Porządna literatura, której emocjonalizm bardziej, niż zbieżności w biografii wskazuje na osobisty stosunek Londona do tej własnie powieści i jej bohatera - swoistego alter ego pisarza.
|
 |
Powieść żyjącego w latach 1876-1916 Jack'a Londona " Martin Eden" złożona z 46 rozdziałów opowiada o tragicznym indywidualiście, tytułowym bohaterze, sławnym pisarzu. Martin Eden właśnie w imię indywidualizmu, w geście pogardy dla świata i w akcie zwyciężenia nad samym sobą, popełnia samobójstwo. Jest wówczas u szczytu popularności. Znamienne, że Jack London, który kiedyś napisał: "Martin Eden to ja. Zginął, bo był indywidualistą", w siedem lat po wydaniu niniejszej książki też popełnił samobójstwo, będąc wówczas sławnym pisarzem, żywym symbolem romantycznego, pionierskiego okresu Stanów Zjednoczonych.
|