Podaj.net

Dane o książce

 

Przedstawiamy humor polski : pory roku

Autor:
antologia
Tłumacz:
wyboru dokonał Jerzy Wittlin
Wydawnictwo:
Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe
Okładka:
miękka
ISBN:
9788322101674
Liczba stron:
418
Rok wydania:
1981
  • Kategoria główna: Literatura piękna->satyra
  • Kategoria pomocnicza: Literatura piękna->poezja

Weź książkę

Udostępniona przez Uwagi o egzemplarzu Kondycja Udostępniona
grazynasz3388 grazynasz3388 (81/4/85) stan dobry - czytana ale zadbana 2007-08-04 15:25 Zaloguj się
baka baka (107/2/109) Mimo bardzo podeszłego wieku - blisko 30 lat - kondycja książki jest b. dobra. W moim egzemplarzu jest pęknięta pomiędzy stronami 180 i 181, ale nie ma luźnych kartek. stan dobry - czytana ale zadbana 2008-11-16 15:17 Zaloguj się

Inni użytkownicy polecają

TYTUŁ:
 Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja [Michael Gerber]
 Klub Masztalskiego - tom 4 [Aleksander Trzaska]
 Nie tylko... kabaret Potem [Władysław Sikora]
 Vademecum dla lubiących coś doradzić [Jerzy Wittlin]

Najwyżej oceniane w tej kategorii

TYTUŁ:  
  Myśli nieuczesane [Stanisław Jerzy Lec] 5.14
  Słówka [Tadeusz Boy-Żeleński] 5.03
  Hej mamo, hej tato! [Willy Breinholst] 5.02
  Przedstawiamy humor polski : pory roku [antologia] 4.94
  Myśli nieuczesane [Stanisław Jerzy Lec] 4.89
  Słówka [Tadeusz Boy-Żeleński] 4.86
  Przy szabasowych świecach. Humor żydowski [Horacy Safrin] 4.85
  Piórka [Jan Sztaudynger] 4.79
  Przy szabasowych świecach. Wieczór drugi [Horacy Safrin] 4.60
  Słówka [Tadeusz Boy-Żeleński] 4.53
czupirek (141/2/143) | 2006-09-14 22:11:08

Jest to ksiażka mało znana (na biblionetce ma w chwili, gdy piszę te słowa, bodaj 7 ocen), a całkowicie niesłusznie. Jak sam tytuł sugeruje, mamy tu do czynienia z antologią rozmaitych tekstów humorystycznych - autorów, rzecz jasna, polskich. A jak antologia, to na całego - i opowiadania, i wiersze (koniecznie czytać na głos!), i myśli nieuczesane (ciekawe, czyje? ;-) ). Niektóre z tekstów nieco się zdezaktualizowały i śmieszą trochę mniej, ale większość trzyma się nieźle. Wyboru dokonał Jerzy Wittlin, autor ogromnej ilości satyrycznych "Vademeków dla..." (kto zna, ten wie, o co chodzi). Podobnie - jeśli komuś znana jest seria "Biblioteka Stańczyka", to autorzy tekstów u zamieszczanych maja z nią wiele wspólnego. Nazwisk jest całą plejada, z tych bardziej znanych: Gałczyński, Tuwim, Kern, Wiech, Samozwaniec, z mniej (przynajmniej mnie, zanim przeczytałam tę książkę) - Janusz Osęka czy Anna Lechicka. Ale nie o nazwiska tu chodzi. Chodzi o to, że jest to naprawdę solidna porcja rozrywki - przynajmniej dla tych, którzy wolą nieco subtelniejsze zabawności niż serwowane współcześnie w rozmaitych filmidłach...

Aha, i serdecznie polecam czytanie tej książki znajomym na głos. Rozrywką, zwłaszcza tak zacną, należy się zdecydowanie dzielić z bliźnimi. ;-)

*hania* (26/2/28) |

Dobra książka, świetna lektura. Opowiada o młodym chłopcu, opanowany ideą rewolucji widząc ciało młodej kobiety pojmuje złe strony przewrotu. Mieszka z matką w Baku, po jej śmierci odnajduje go ojciec i powracają do Polski. W ojczyźnie Cezary zaprzyjaźnia się z kompanem z wojny. Wyjeżdża do jego miejscowości, gdzie rozkochuje w sobie wiele pięknych niewiast.

Ciekawy romans, ciekawa opowieść o historii, o znaczeniu ojczyzny, idei szklanych domów czy o ukazaniu rewolucji. Jest to książka jak na Żeromskiego łatwa w odbiorze, szybko się czyta oraz daje dużo do myślenia. Warto zwrócić na nią uwagę i ją przeczytać.