|   |
Margit Sandemo natrętnie korzysta w swoim cyklu z wypracowanych w osiemnastym wieku motywów powieściowych - ciekawe, czy czyni to zupełnie świadomie. Tom dziesiąty "Sagi" jest tego wymownym przykładem. Oparty został na schemacie powieści sentymentalno-romantycznej, w której uczucie łączy bohaterów pochodzących z różnych warstw społecznych, co najczęściej kończy się śmiercią jednego z nich, bądź obojga. Obecny jest także wątek dorastania głównej bohaterki - Villemo - zbliżający tekst do powieści inicjacyjnej (choć trzeba zauważyć, że nie zostaje on zamknięty w tomie 10, a rozwija się jeszcze w kilku następnych). Brak tutaj największej wartości miernego w gruncie rzeczy pisarstwa Sandemo, czyli nieposkromionej wyobraźni fantastycznej i antropologicznej, pozwalającej tworzyć autorce ciekawe wizje światów równoległych i istot o niepewnym statusie ontologicznym.
|
 |
Villemo jest jedną z trójki o kocich oczach. To jej w spadku przypadła dzikość i samowola. Także teraz, gdy Villemo zakochała sie w mężczyźnie z jednej komorniczych zagród, Eldarze, nie zamierzała słuchać głosu rozsądku. Nie wierzyła także w plotki, że Eldar jest kobieciarzem, ani w to, że zepchnął w przepaść dziewczynę, która spodziewała się z nim dziecka. Gdy Eldar zostaje oskarżony o zobójstwo i ucieka, Villemo rusza jego śladem. Podczas wędrówki musi zabić człowieka, który nastawał na jej cześć i próbował zabić. Nie przypuszcza, że tym samym przypieczętowała swój los i na nią także spadnie zemsta...
|
 |
Tym razem poznajemy historię jednej z dotkniętych – a właściwie wybranych – z Ludzi Lodu Villemo. Pewna siebie i odważna dziewczyna zakochuje się bez pamięci w pochodzącym z chłopskiej zagrody Eldarze. Villemo nie chce wierzyć w żadne plotki o ukochanym. Gdy Eldar, oskarżony o morderstwo, ucieka, dziewczyna bez namysłu rusza za nim. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ten sposób naraża się na ogromne niebezpieczeństwo
Fabuła tej części nie należy do tych naprawdę ciekawych, czasami jest wręcz nudna. Ale mocnym punktem książki jest główna bohaterka – Villemo. Energiczna, indywidualna dziewczyna od razu przypada nam do gustu i to sprawia, że mimo wszystko przeczytamy tę książkę ponownie.
|