Ta opcja jest przeznaczona tylko dla użytkowników, którzy mają konto w serwisie.

zaloguj się teraz


Zapamiętaj mnie:
zapomniałem hasła »

(za darmo)
zamknij

Podaj.net

Diabeł w legendzie i literaturze

Autor:
Wydawnictwo:
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Numer wydania:
I
Okładka:
twarda
ISBN:
9788370068738
Liczba stron:
359
Rok wydania:

Książka poszukiwana przez: pinkninja, cortonka, marcjannakape, Kruczyca




Napisz swój komentarz

 

Inni użytkownicy polecają

TYTUŁ:
 Historia literatury polskiej w zarysie, t. 1 [red. Marian Stępień, Aleksander Wilkoń]>
 Wiersze Cypriana Kamila Norwida [Aniela Kowalska]
 Rękopis znaleziony w smoczej jaskini [Andrzej Sapkowski]
Nota wydawcy: Fantasy jest czytana. Czy to się komuś podoba, czy nie, popularność tego rodzaju fantastyki w wątpliwość podawana być nie może. Od ...
 Księga ksiąg utraconych [Stuart Kelly]
 Poprzez stulecia. Studia z dziejów literatury i kultury [Stanisław Pigoń]
 Wykłady o literaturze [Vladimir Nabokov]
 Pan Samochodzik i jego autor. O książkach Zbigniewa Nienackiego dla młodzieży [Piotr Łopuszański]
 Obraz Włoch i motywy włoskie w prozie polskiej 1918-1956 [Diana Kozińska]
 Historia komedii rzymskiej [Ewa Skwara]
 Mit Lucyfera. Literackie dzieje Upadłego Anioła od starożytności po wiek XVII [Piotr Oczko]

Polecamy L - jak Lucy - Janusz Meissner

Nota wydawcy: Od autora: „L jak Lucy” Jest dalszym ciągiem opowieści pt. „Żądło Genowefy” i - podobnie jak tamta - powstała podczas działań wojennych w Wielkiej Brytanii bez jakiegokolwiek z góry powziętego planu, tak jak to dyktowała chronologia opowiedzianych w niej zdarzeń. Od czasu jej ukończenia upłynęły dwadzieścia cztery lata. Wydaje mi się, że winien jestem czytelnikom kilka informacji o dalszych losach tych kolegów i przyjaciół, którzy w pewnym stopniu posłużyli mi za wzory do stworzenia bohaterów „L jak Lucy”. Wraz ze mną wrócili do Polski: Zygmunt Wasilewski, Pryszczyk (nazwiska prawdziwe) i radiotelegrafista Koza. Zygmunt pracował przez parę lat jako zawiadowca portu lotniczego LOT-u we Wrzeszczu (Gdańsk), po ciężkiej chorobie zmarł w r. l962. Pryszczyk jest w Warszawie, ma taksówkę. A z tego, co opowiada koleżkom po fachu i niektórym pasażerom, wynika, że Wielką Brytanię uratowaliśmy przed zagładą wojenną głównie we trzech: on, ja i Churchill. Bez nas diabli by ją wzięli! Koza jest technikiem radiowym w łączności, znakomity specjalista, tylko sonety nadal pisuje haniebne. Carat ma jakąś dużą firmę eksportową w Montrealu, w Kanadzie. Ożenił się tam, bywa od czasu do czasu w Polsce i wtedy mnie odwiedza. Góral kilka lat temu pisał do mnie z Suezu. Gdzie gazduje na niewielkiej farmie. Leja w lotnictwie brytyjskim dosłużył się emerytury, mieszka w Londynie naprzeciwko baru, w którym regularnie trwoni swoją rentę na piwo. Był raz w Polsce, ale w lecie - piwa nigdzie nie było i to zniechęciło go do zamierzonego powrotu. Miss Lucy wyszła za mąż za pewnego polskiego lotnika i ma już dwoje wnuków. Ja — piszę następną książkę. Może to jeszcze nie będzie ostatnia... [Iskry, 1969]
więcej »