Linka (3/0/3) | 2006-08-12 17:42:19 |
|   |
Nota wydawcy:
S@motność w Sieci - powieść tak współczesna , że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi. dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej, o której się marzy, takiej, aby "się popłakać i aby dech zaparło".
Wiśniewski analitycznie i urzekająco zarazem relacjonuje tę miłość, wprowadzając na przemian nastrój nieomal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. "S@motność w sieci" to także hołd składany mądrości i wiedzy. Splecione kunsztownie z wątkiem miłosnym fascynujące historie o molekułach emocji, o tym, kto naprawdę odkrył DNA i o tym, co po śmierci stało się z mózgiem Einsteina. Przeczytawszy "S@motność w Sieci" wie się, że wirtualność Internetu to tylko umowa i że e-mail - tak naprawdę - nie musi się różnić od listu przysłanego zaprzęgiem przez posłańca.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2001
|
motylki (17/0/17) | 2006-08-31 17:33:27 |
|   |
Książka tak samo przez jednych kochana, jak przez drugich nienawidzona. O emocjach jakie wyzwala mogą świadczyć chociażby maile zamieszczone w "S@motności w Sieci. Tryptyk". Podobno do autora po opublikowaniu książki wpłynęło łącznie blisko 20 tysięcy listów! Może warto przeczytać coś, co tak dzieli ludzi - wyzwala skrajne emocje. Mieć własną opinię. Ale ostrzegam! Po lekturze tej książki twoje życie może już nigdy nie być takie same!
|
|
|   |
Na pewno jest nieprzeciętna, tego nie da się ukryć. Czytając ją w wersji elektronicznej nie potrafiłam oderwać się od monitora, choć raczej nie przepadam za czytaniem książki na komputerze. Z biegiem stron autor coraz głębiej wprowadza nas w życie głównych bohaterów. Po kilku rozdziałach powieść może stać się już wciągająca. Z jednej strony silna namiętność, a z drugiej jakby uderzający chłód wirtualnego świata. Jednak dwie dusze mogą się odnaleźć także za pośrednictwem tej olbrzymiej sieci. Możemy czuć się samotni, lecz nie chcemy nimi być. Dlatego właśnie i my możemy znaleźć się w roli głównych bohaterów. @@ W sumie jest już 7 recenzji różnych wydań tej książki. Recenzentka nie przekonuje mnie, że jej recenzja powinna być dodana jako ósma. Osobiście nie zgadzam się z jej punktem widzenia, bo książka wcale nie jest wciągająca, tylko w głównym zrębie żenująco wręcz naiwna. Ale moje osobiste odczucia nie mają tu znaczenia:D
|
|
|   |
Przyznam od razu, że nie jest to mój ulubiony gatunek: romasidło. Każdy, kto próbuje niejako "usprawiedliwić" autora, który próbował wplątać w fabułę co nieco ze swojej specjalizacji, jest - moim zdaniem - w błędzie. Wykłady jakie serwuje nam Wiśniewski da się wprawdzie przełknąć, ale nie mogę darować mu tej próby urozmaicania historii miłosnej, jakże nietypowej, bo rozgrywającej się w "sieci". Jest to nawet udziwnianie, bo już wystarczająco trudno jest poczuć tą namiętność, którą rzekomo pałają główni bohaterowie, właściwie do... monitora. Może i przemawia przeze mnie cynizm, ale nie jest jeszcze ze mną tak źle. Bywam naiwna, a owszem, ale porywają mnie inne historie, z większym rozmachem nawet, których nie przeżyłam, ale tego nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Niestety, autor "Samotności..." i jego bohaterowie mi w tym nie pomagają.
|
|
 |
Wciągająca historia miłosna napisana, o dziwo, przez mężczyznę. Jeśli pozna się biografię autora, bardzo łatwo można odnaleźć jej elementy w życiorysie i postawie głównego bohatera książki. Historia internetowego romansu, któremu udaje się przetrwać i kwitnąć również w świecie realnym. Trochę to nierealne, ale dobrze się czyta…
|
|
|   |
Świetnie się czyta pana Wiśniewskiego. Niestety reprezentuje on gatunek, który mnie trochę od jego powieści odstrasza- pseudointeligencki romansidło. Wierzę, że autor ma ogromną wiedzę, zna się na sprawach nauk ścisłych (w końcu te tytuły mu się nie wzięły z niczego). Ale nie powinien on wplatać jej w mało wartościowe książki dla kobiet. Kobiet, które czytając je czują sie dowartościowane "Ojej, jaką to ostatnio ambitną książkę przeczytałam". Denerwuje mnie takie podejście do literatury. Ale dość marudzenia na tematy ogólne. Samotność w sieci podobała mi się, ale kompletnie nie rozumiałam postępowania głównej bohaterki- zamiast ratować swoje sypiące sie małżeństwo, uwikłała sie w romans z nieznajomym właściwie mężczyzną.
Książka do przeczytania, ale - wbrew pozorom- nie jest to jakaś szczególnie górnolotna lektura.
|
|
 |
Dużo prawdy i fałszu jest w tej historii internetowego romansu, który zmienia życie dwojga zupełnie różnych od siebie ludzi. Prawdy, ponieważ coraz częściej przy wykorzystaniu elektronicznych kanałów przekazu informacji ludzie zbliżają się do siebie, budując wzajemny wizerunek na imaginacji i złudnych wrażeniach chwili, na emocjach i napięciu, jakie wywołuje często klikanie myszką i stukot klawiatury. Fałszu, albowiem opowiedziana przez Wiśniewskiego historia przesycona jest łzawym melodramatyzmem, górnolotnymi frazesami i ogólnie nadętym do granic możliwości patosem wypowiadanych tudzież wyklikanych na ekranie słów. Skoro zamierzeniem autora było oddanie nastroju i niuansów historii z życia wziętej, nie posłużył się przy tym językiem adekwatnym do takich sytuacji.
Reasumując: książka zupełnie nieprzekonująca, chwilami męcząca i wywołująca przede wszystkim ironiczny uśmiech podczas lektury. Do szybkiego zapomnienia.
|
|
|   |
Romansidło w nowoczesnych wydaniu. ICQ łączy ludzi. Niestety wszystko napisane dość topornie, nijakie problemy, nijakie postacie. Historia też dosyć banalna. Nie polecam.
|
|
|   |
Książka o tym jak ludzie pozornie szczęśliwi, szukają prawdziwych uczuć.
Przypadkowo wybrany mężczyzna,poznany w sieci, miał być tylko powiernikiem problemów, a stał się kimś wyjątkowym.
Może to i bajka, ale czyta się jednym tchem i całkowicie zatraca w internetowej rzeczywistości opisanej przez Wiśniewskiego.
|
|
 |
Przed ekranem komputera wszystko jest dużo prostsze, łatwiej mówić o tym co się czuje. "S@amtność w sieci" to opowieść o uczuciu, które narodziło się w internecie i o molekułach miłości. Polecam każdemu- nawet tym, którzy obejrzeli film i się niemiło rozczarowali. Książka jest o niebo lepsza!
|
|
 |
W sumie całkiem przyjemne czytadło, nie pozbawione niestety banałów. Ale w książkach o miłości to chyba normalne... Jest tu parę ciekawych dygresji i znanych autorowi z racji jego zawodu ciekawostek naukowych. Urzekająca jest jednak przede wszystkim wielka wrażliwość autora...
|
|
 |
Doskonała książka o miłośći i uczuciach w całkiem innym wymiarze. Płynnie opisująca życie, smutki, radości i przeżycia dwojga różnych ludzi, których losy splatają się w internetowej sieci. Piękna mężatka, której małżeństwo przeżywa kryzys... dojrzały, wykształcony mężczyzna, którego życie boleśnie doświadczyło... Czy odnajdą w sobie utraconą miłość? Czy uczucie może łączyć dwoje ludzi, którzy się nie widzą i nie słyszą? Czy miłość można tak poprostu opisać używając do tego klawiatury komputerowej? Książka o smutku, samotności i tesknocie. Książka o utracie ale także o początkach nowego życia, odrodzeniu w nowej osobowosci. Doskonały portret psychologiczny bohaterów. Polecam
|
|
 |
Tę książkę czyta się jednym tchem, zmienia ona nasze postrzeganie rzeczywistości, a świadomość zatraca się w niej od początku aż do ostatniej strony. Tak w kilku słowach można streścić uczucia jaki obudziły się we mnie po przeczytaniu książki Janusza Leona Wiśniewskiego pt. „Samotność w sieci”. Opowieść o internetowej miłości dwojga ludzi, którzy pod wpływem Internetu zmieniają swoje życie.
„Samotność w sieci” opisuje miłość dwójki Polaków, którzy prawie całą swoją znajomość ograniczają do kontaktów przez Internet. Jakub, ceniony na świecie genetyk, pracuje i mieszka w Niemczech. Któregoś dnia otrzymuje przez komunikator internetowy wiadomość od Polki, chcącej zwierzyć mu się ze swoich problemów. Ta niewinna wiadomość zapoczątkowuje ich znajomość i fascynację sobą nawzajem. Uczucie, którym się darzą, w pewnym momencie przeradza się w coś na miarę miłości na odległość... z każdym dniem, coraz bardziej tęsknią za sobą, coraz silniej odczuwają potrzebę wspólnych rozmów i wirtualnego przebywania razem. Autor często zmienia bohatera akcji – raz obserwujemy działania Jakuba, raz Jej. Wplata także retrospekcje z przeszłości, które dają czytelnikowi pełen obraz wydarzeń. Ten sposób przedstawienia akcji pozwala czytelnikowi lepiej poznać oboje bohaterów.
Wiśniewski zadziwia realistycznym przedstawieniem uczuć. Udaje mu się ubrać w słowa uczucia szczęścia, radości, podniecenia czy ciekawości, a także smutku, rozpaczy, żalu i goryczy. Urzeka nas ciepłym, pełnym czułości opisem marzeń i myśli, by kilka linijek później zaskoczyć odważnym erotyzmem. Książka odkrywa tajemnicę, kto tak naprawdę odkrył DNA ,co stało się z mózgiem Einsteina po jego śmierci i w wyjątkowy sposób splata wątek naukowy z miłosnym wątkiem powieści. Czytając recenzje książki można odnieść skrajnie różne wrażenie, jedni twierdzą, że nie jest wystarczająco wzruszająca i została przereklamowana, inni uważają, że to najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytali. Ja należę do tej drugiej grupy odbiorców, zafascynowanej i zachwyconej „Samotnością” Wiśniewskiego. Utożsamiam się z bohaterami książki, którzy mimo tego, że mają siebie jednak są samotni. Zaskoczył mnie smutny koniec powieści. Na początku można było założyć, że historia Jakuba i Jej zakończy się happy endem, wiele wskazywało na to, że po szczęśliwym spotkaniu zostaną ze sobą na dobre i złe. Wszyscy czytelnicy, którzy liczyli na radosny koniec mogli poczuć się rozczarowani. Ona została ze swoim mężem, i urodziła jego dziecko. Jakub nieszczęśliwy, nie mógł znieść życia w samotności… Tragiczne zakończenie powieści sprawia, że książka odróżnia się od typowych romansideł, nie jest szufladkowana jako kolejna powieść o idealnej miłości. Mimo to, kiedy kończy się czytać „Samotność” łzy same napływają do oczu, a w myślach kłębi się pytania „Dlaczego tak musiała się skończyć miłość, o której każdy marzy?”
Historia przedstawiona w książce Wiśniewskiego w obecnych czasach nie dziwi wielu osób, internetowe miłości są czymś codziennym. Poznajemy nowych znajomych, przyjaciół, partnerów w sieci. Lecz jak podają internetowe źródła, książka pierwszy raz ukazała się w Polsce, kiedy Internet był zupełnie czymś nowym i trudno dostępnym. Wtedy wzbudzała ogromne zainteresowanie i kontrowersje, teraz gdy dostęp do sieci jest czymś powszechnym powieść trochę straciła na swej oryginalności. Jednak mimo to nadal jest w czołówce bestsellerów.
|