Ealisaid (123/7/130) | 2006-07-14 14:34:17 |
 |
Nota wydawcy:
W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie.
Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam...
Tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.
George R.R. Martin jest jednym z najbardziej cenionych pisarzy fantastyki. Pisze wolno i raczej niewiele, ale każda jego książka spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników i krytyki.
[Zysk i S-ka, 2003]
|
czupirek (140/1/141) | 2006-07-15 23:41:04 |
 |
Jedna z najwspanialszych fantasy, jakie czytałam. Do moich egzemplarzy książek ustawiona jest spora kolejka chętnych do pożyczenia. Wciaga praktycznie od pierwszych stron, potem trzyma w napięciu, a pod koniec zdesperowany czytelnik krzyczy "jeszcze! jeszcze!". "Gra o tron" to pierwszy tom cyklu "Pieśń lodu i ognia", który Martin wciąż pisze, a pisze niestety pomału (acz może jednak dobrze - dzięki temu otrzymujemy książki dopracowane do najdrobniejszych szczegółów). Realistyczność zdarzeń i wiarygodność postaci przebija niejedną książkę z tzw. mainstreamu (no dobrze, może z maciupeńką poprawką na elementy fantastyczne). Nie lubię intryg politycznych, nie trawię wręcz książek, w których jest tego sporo - a Martin tymczasem nawet o tym pisze jakoś tak, że nie da się od książki oderwać. Aha, i nie należy się zbytnio przywiązywać do wszystkich bohaterów...
Właściwie to, co napisałam, odnosi się do całego cyklu. Niemniej jednak czytanie go należy zdecydowanie zacząć od pierwszego tomu. A zacząć warto. Dalej samo pójdzie.
|
|
 |
Martin w genialny sposób w opowieść o ludzkich uczuciach wplata przemyślne intrygi i niespodziewane zwroty akcji. Choć książka jest obszerna, człowiek nawet nie zdąży się zorientować, kiedy skończy czytać. Historia osadzona w niezwykłym świecie, bardzo wyróżniającym się spośród innych w klimacie "fantasy". Polecam!
|
|
 |
W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie. Co prawda zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, ale tyranowi udało się zbiec. Niestety obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam... Opuszczony tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.
George R.R. Martin jest jednym z najbardziej cenionych pisarzy fantastyki. Pisze wolno i raczej niewiele, ale każda jego książka spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników i krytyki.
[Zysk i S-ka, 1998]
|