Podaj.net

Dane o książce

 

Agencja złamanych serc

Autor:
Irena Matuszkiewicz
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Okładka:
miękka
ISBN:
9788373372313
Liczba stron:
344
Rok wydania:
2002

Inni użytkownicy polecają

TYTUŁ:
 Gry nie tylko miłosne [Irena Matuszkiewicz]
 Romans na receptę [Monika Szwaja]
 Rosyjski kochanek [Maria Nurowska]
 Trzydziestka na karku [Lisa Jewell] dostępna
 Mężczyzna do towarzystwa [Dominika Stec] dostępna
 Samotność w sieci [Janusz Leon Wiśniewski]
 Między ustami a brzegiem pucharu [Maria Rodziewiczówna]
 Błękitna sypialnia [Rosamunde Pilcher]
 Samotność w sieci [Janusz Leon Wiśniewski]
 Emma [Jane Austen]

Najwyżej oceniane w tej kategorii

TYTUŁ:  
  Dama kameliowa [Alexandre Dumas] 5.24
  Duma i uprzedzenie [Jane Austen] 5.14
  Wichrowe Wzgórza [Emily Brontë] 5.10
  Zimowa zawierucha [Margit Sandemo] 4.97
  Blask twoich oczu [Margit Sandemo] 4.96
  Ognisty miecz [Margit Sandemo] 4.96
  Grzech śmiertelny [Margit Sandemo] 4.92
  Tęsknota [Margit Sandemo] 4.91
  Zauroczenie [Margit Sandemo] 4.90
  Mr. Perfect [Linda Howard] 4.89
sabinka (3/0/3) | 2006-11-02 08:43:33
 

Debiutancka książka Ireny Matuszkiewicz to opowieść o czterech przyjaciółkach, które z pewnością nie mogą powiedzieć, że mają szczęśliwe życie... W poszukiwaniu szczęścia wytrwała tylko jedna - Marta, pozostałe przyjaciółki straciły nadzieję, zostały wykorzystane przez swoich facetów, żyją w biedzie i ledwie wiążą koniec z końcem...
I właśnie wtedy powstaje tytułowa 'Agencja Złamanych Serc' - jej cel jest jasny: zemsta na swoich byłych mężczyznach...

Myślę, że książka jest dobrym materiałem naukowym dla każdego faceta;) hehe Nie warto z nami zadzierać i nas krzywdzić bo potrafimy się bronić i łatwo nie zapominamy...

olinek0 (558/7/565) |

Z okładki.
Cztery przyjaciółki, które niewłaściwie ulokowały uczucia, zakładają agencję kobiet skrzywdzonych przez mężczyzn. Ich celem stanie się zemsta i bolesne uderzenie drani po ich zasobnych kieszeniach. Powieść obyczajowa i sensacyjna w jednym. Wartka akcja, czarny humor i ironia. Miłość, przyjaźń i lojalność przeciwstawione światu niezbyt czystych interesów, władzy i pieniądza.

Ealisaid (143/7/150) |

Nota wydawcy:


Nie ma w polskiej tradycji literackiej powieści, których osią fabularną byłaby kobieca zemsta, wyrafinowany i przemyślany odwet za doznane krzywdy. Na siłę można by przywoływać oblanego kwasem solnym Zenona Ziembiewicza, ale przecież skrzywdzona przezeń dziewczyna nie jest bohaterką "Granicy", a i jej zemstę trudno uznać za wyrafinowaną.


Irena Matuszkiewicz w swej debiutanckiej powieści opowiada historię czterech młodych kobiet po przejściach, mieszkanek wielkopłytowego, PRL-owskiego bloku w Toruniu. Główna bohaterka - Marta, trochę na oślep szuka szczęścia. Trzy pozostałe nie myślą już nawet o szczęściu, bo z trudem utrzymują się na powierzchni życia, ledwie wiążąc koniec z końcem.


Paulina, Agata i Kasia we wczesnej młodości miały nieszczęście zaufać niewłaściwym mężczyznom. Wszystkie zapłaciły wysoką cenę za naiwność i niewłaściwie ulokowane uczucia: najpierw strachem i upokorzeniem, potem codzienną, upadlającą biedą. Teraz, dzięki energicznej Marcie, zawiązują czteroosobową Agencję Złamanych Serc, której jedynym celem jest zemsta - nie na rodzie męskim jako takim, ale na konkretnych, znaczących dla ich życia panach. Dziwnym trafem wszyscy oni znakomicie poradzili sobie w nowej polskiej rzeczywistości i weszli do toruńskiej elity finansowej, a zarazem szarej strefy gospodarczej. Sprawiedliwą karą jest więc - zdaniem bohaterek - możliwie bolesne uderzenie niewiernych po zasobnej kieszeni.

Mogłoby to stanowić zawiązanie akcji krwawego kryminału lub mrocznego dreszczowca, na szczęście autorka, oprócz współczucia dla skrzywdzonych, wykazuje również poczucie humoru, choć, prawdę mówiąc, miejscami jest to czarny humor. Mamy więc wybuchową mieszankę matactw finansowych, stręczycielstwa, handlu żywym towarem i fałszywymi dziełami sztuki. Trup ściele się gęsto, podziemie gospodarcze i kryminalny półświatek zagraża zdrowiu i życiu bohaterek, ale wszystkie mrożące krew w żyłach wydarzenia dzieją się w powieści Matuszkiewicz właściwie mimochodem.


Klarowny i wcale pomysłowy wątek sensacyjny przeplata się w powieści z równorzędnym wątkiem czwartej przyjaciółki. Historia Marty, niespełnionej malarki, współwłaścicielki galerii plastycznej, pomysłodawczyni Agencji, a zarazem kobiety „na zakręcie", łączy i organizuje trzy historie krzywdy i zadośćuczynienia. Marta to najwyraźniej zarysowana, złożona postać - mocno stojąca na ziemi, trzeźwa realistka, błyskotliwa i inteligentna graczka. Jednocześnie zaś: naiwna do głupoty, kierująca się własnymi przedziwnymi wyobrażeniami o prawdziwym uczuciu, dojrzała kobieta, a jednak dziewczynka. Znacie? To poczytajcie; szczególnie uważnie finał powieści, w którym bohaterka dokonuje wyboru o doniosłych konsekwencjach życiowych i emocjonalnych. Bo nie to ładne, co ładne, ale co się komu - w końcu - spodoba.


[Prószyński i S-ka, 2005]

marita22 (5/1/6) |
 

Cztery przyjaciółki z Torunia po kolejnych porażkach sercowych zakładają Agencję Złamanych Serc, której celem jest zemsta na ich eks-chłopakach, mężach i narzeczonych. Dziwnym trafem obiekty ich zemsty w niezbyt uczciwy sposób dorobili się niewielkich fortun, w związku z czym rezultat „przebiegłości” głównych bohaterek ma też dla nich wymiar finansowy.
Autorka próbuje naśladować Chmielewską, niestety dość nieudolnie. Intrygi są naiwne, trup ściele się gęsto, co wydaje się nie wzruszać bohaterek. Szczególnie irytuje powiązanie „na siłę” prawie wszystkich byłych mężczyzn. Całość jest lekka i trochę głupiutka, zakończenie "oryginalne" (najważniejsze nie jest serce, ale kieszeń). Przeczytać tą książkę można, ale po co?