|   |
Trzecia z kolei powieść Juliusza Verne, wydana w cyklu „Niezwykłe powieści”. Jest to historia niezwykłego zakładu, który dżentelmena nazwiskiem Fileas Fogg, członka szacownego klubu „Reforma” wygnał z objęć miękkiego fotela i ustabilizowanego życia , poprzez dziesiątki niesamowitych przygód i zbiegów okoliczności… prosto w objęcia pięknej kobiety, Hinduski o imieniu Auda. W przygodach tych towarzyszy mu, aczkolwiek niezbyt chętnie Obieżyświat, a przeszkody mnożą się przy wydatnym udziale inspektora Fixa.
|
 |
Fileas Fogg jest typowym angielskim gentelmanem. Prowadzi spokojne, uporządkowane życie z regularnością robota dzieląc czas na pobyt w domu i wizyty w klubie. Wydawać by się mogło że nic nie może zakłócić raz ustalonego porządku, ale...
Wystarcza zakład z przyjaciółmi aby całkowicie odmienić życie Pana i jego nowego, spragnionego spokoju sługi. Ruszają w podróż dookoła świata. Aby wygrać zakład, muszą zjawić sie w klubie za 80 dni. W ślad za nimi rusza detektyw Fox, który podejrzewa pana Fogga o zuchwałe obrabowanie banku. Po drodze przeżywają mnóstwo przygód. Podróżują przeróżnymi pojazdami i środkami lokomocji, ratują życie pięknej młodej wdowie w Indiach i walczą z indianami w Ameryce.
Werne napisał książkę w okresie fascynacji ludzkości możliwościami rozwijającej się techniki. Dla nas dzisiaj 80 dni to ślimacze tempo, wtedy to był nie lada wyczyn.
Powieść toczy się wartko i z humorem. Nie brak również wątka miłosnego, a wyczyny Obieżyświata - służącego pana Fogga - są dodatkowym urozmaiceniem.
Powieść przeznaczona dla dzieci i młodzieży. Ale sam chętnie do niej wracam, aby zapomnieć o dzisiejszym zawrotnym tempie życia.
|
|   |
Jak dla mnie książka ta to wspaniała lekcja geografii oraz lektura rozrywkowa, bardzo lekka i przyjemna historia o podróży zacnego angielskiego dżentelmena Fileasa Fogga oraz jego dzielnego i ekscentrycznego francuskiego kompana Obieżyświata. Wyruszają oni zmierzyć się z celem zakładu zawartego przez Fogga, którym było przebycie drogi dookoła świata w 80 dni! Stawiają czoła przeróżnym przygodom, które napotykają w czasie swej eskapady. Nieraz wykazują się nie lada sprytem i pomysłowością w rozwiązywaniu sytuacji, wydawałoby się nie mających wyjścia. Parostatki, pociągi, sanki, a nawet słoń - to są środki lokomocji tych dwóch panów i do samego końca nie jest wiadome, czy uda im się dotrzeć na czas.
|