otywie (246/3/249) | 2007-08-03 23:55:56 |
 |
Książka jest debiutem literackim Edyty Czepiel, autorki scenariuszy filmowych i telewizyjnych oraz tekstów piosenek aktorskich.
Opowieść o życiu,o przyjaźni i jej znaczeniu, o smutkach i radościach, perypetiach, postawach życiowych. Niby zwyczajne życie, a czyta się o nim bardzo ciekawie i porównuje z własnymi losami... Nie sposób przejść obojętnie nad tym tytułem, czego dowodem jest to, że Bogusław Linda nakręcił w oparciu o powieść film o tym samym tytule.
|
kicia90 (198/4/202) | 2008-05-15 16:32:24 |
 |
Beata podczas imprezy odbiera telefon. Nie wie jeszcze, że zmieni on wszystko. Krótka, ale ciepła rozmowa z przyjaciółką z dzieciństwa, Sygitą, sprawia, że Beata postanawia odwiedzić rodzinne strony. Choć wizyta nie trwa długo, wracają wspomnienia...
Beata i Sygita dorastały razem w małym miasteczku, przyrzekały sobie, że nic ich nie rozdzieli. Jednak czas mijał. Beata wybrała życie w wielkim mieście i drogę kariery, okupionej często samotnością i upokorzeniami. Sygita znalazła swoje miejsce w rodzinnych Maciejowiczkach u boku męża i córeczki, ale jej życie nie przypomina sielanki. Ponowne spotkanie po latach budzi uśpioną przyjaźń, która zostanie wystawiona na ciężką próbę...
[Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA, Warszawa 2007]
|
|
|   |
Początki mojej lektury tej książki wspominam jako ciężkie - język, którym jest napisana, wydawał mi się dość trudny. Cieszę się, że nie jej nie odłożyłam z tego powodu. Kiedy czytałam dalej, myślałam sobie: niegłupio napisana historia przyjaźni, o kobietach. Zaciekawiło mnie, przyzwyczaiłam się do szczegółowego, pełnego opisu osób, sytuacji i uczuć. Potem sposób prowadzenia tej historii mnie zaskoczył.
Poruszająca. Niepospolita. Polecam.
|
|
|   |
Mam swoje typy - książki, które trzeba przeczytać, zanim obejrzy się film zrealizowany na ich podstawie.Tak jest i tym razem (nic nie ujmując filmowi). Książka jest napisana pięknie, odkrywa dusze bohaterów, ich myśli, uczucia, pragnienia, lęki... Wciąga, smuci, zmusza do refleksji nad przyjaźnią, miłością, życiem w ogóle... Spotkałam się z wydaniem, gdzie na końcu książki jest napisane, że Beata odbiera telefon od Sygity w czasie imprezy - no cóż, film żyje własnym życiem. Jak było naprawdę, zapraszam do książki - naprawdę warto!
|