Ta opcja jest przeznaczona tylko dla użytkowników, którzy mają konto w serwisie.

zaloguj się teraz


Zapamiętaj mnie:
zapomniałem hasła »

(za darmo)
zamknij

Podaj.net

Leksykon gier planszowych

Autor:
Wydawnictwo:
Kalliope
Okładka:
twarda
ISBN:
9788385549727
Liczba stron:
254
Rok wydania:

Słowa: brak

Książka poszukiwana przez: rom3k





Napisz swój komentarz

 

Inni użytkownicy polecają

TYTUŁ:
 Ewolucja [Linda Gamlin]>
 Encyklopedia karabinków i karabinów [Anton R. Harting]
 Encyklopedia bioetyki [praca zbiorowa]
 Atlas historyczny świata [praca zbiorowa]
 Tablice historyczne [Lech Bielski, Mariusz Trąba]
 Bestiariusz tolkienowski [David Day]
 100 najważniejszych wynalazków w historii [Tom Philbin]
 Jak chronić tajemnice [Witold Drogoń]
 Religie świata. Wierzenia, bogowie, święte księgi [praca zbiorowa]
 Kompendium : wiedza w pigułce [[tł. z ang.].]

Najwyżej oceniane w tej kategorii

TYTUŁ:  
  1001 spotkań z nauką [James Trefil]
"1001 spotkań z nauką" to książka, która formą może przypominać zbiór wielu, a dokładnie 1001 notatek. Zagadnienia w niej poruszane to biologia ...
4.43
  Mały słownik chemiczny [red. Jerzy Chodkowski]
2.75

Polecamy Książki najgorsze i parę innych ekscesów krytyczno-literackich - Stanisław Barańczak.

Panaceum na chorobę, jaką jest niezabawna, nietrafna, niebłyskotliwa i nieciekawa krytyka i ironia dzisiaj. Młodzi autorzy, którzy pisują tu i tam felietony, tonąc nie tyle w swoim szyderstwie, co powtarzalności i braku "pazura" powinni przeczytać książkę Barańczaka. Zebrano tutaj głównie krytyczne recenzje książek (poezji, prozy, zbiorów pieśni) wydanych w czasach PRL-u. Są to książki, o których dzisiaj praktycznie nikt nie pamięta (bo autorzy nie warci wspomnienia), ale znajomość nazwisk autorów jest zupełnie do lektury niepotrzebna. Bo kunszt tkwi w samej krytyce, w przeżarciu do końca każdej warstwy książki: miałkiej fabuły, nudnych bohaterów. Szczególną wagę przywiązuje Barańczak do powtarzalności językowej (co zresztą łączy się i z jego wykształceniem i niejednokrotnie z poezją, którą piszę - wszystko to zasadza się na języku). Nie mają szans wszyscy gryzipiórkowie, którzy w powieści powtórzyli 10 razy słowo "pobladł", narrator jest bezlitosny. Humor jest pierwszorzędny, mój ulubiony moment to m.in. porównanie chóru Mazowsze do ociekających seksem lolitek. Oprócz wspomnianych książek Barańczak "wziął się za bary" m.in. z mitem krytyka A. Sandauera, który obrócił niemalże w proch. Coś dla tych, co mądrości Sandauera nie lubili, choć i fani krytyka pewnie coś z wywodu wyciągną. Kapitalna pozycja.
więcej »