Podaj.net

Dane o książce

 

Warszawskie wersety

Autor:
Michał Sufin
Wydawnictwo:
Czarne
Seria wydawnicza:
Linie krajowe
Okładka:
miękka
ISBN:
9788389755445
Liczba stron:
136
Rok wydania:
2006

Słowa: brak

Inni użytkownicy polecają

TYTUŁ:
 Szklana huta [Daniel Odija]
 Niskie łąki [Piotr Siemion]
 Sceny z życia pozamałżeńskiego [Manuela Gretkowska, Piotr Pietucha]
 Huśtawka [Agata Miklaszewska]
 Osiem cztery [Nahacz Mirosław]
 Dobry pan [Tomasz Piątek]
 Spis cudzołożnic [Jerzy Pilch]
 Czasami wołam w niebo [Tamara Zwierzyńska-Matzke, Sven Matzke]
 Ostatnia wieczerza [Huelle Paweł]
 Żegnam cię, nosorożcze : kompletne bestiarium zniechęconego zoologa : od ameby do źrebięcia : z uwzględnieniem zwierząt rzadko spotykanych a nawet w o [Stanisław Barańczak ; il. Wojciech Wołyński.]

Najwyżej oceniane w tej kategorii

TYTUŁ:  
  Czas [Piotr Ibrahim Kalwas] 5.50
  Monte Cassino [Melchior Wańkowicz] 5.32
  Mój ojciec i dęby [Arkady Fiedler] 5.04
  Zapiski oficera Armii Czerwonej [Sergiusz Piasecki] 5.01
  Pierwszy krok w chmurach. Baza Sokołowska [Marek Hłasko] 4.99
  Sowa, córka piekarza [Marek Hłasko] 4.97
  Leśne Morze [Igor Newerly] 4.96
  Kartki z kalendarza [Kornel Makuszyński] 4.96
  Kamienie na szaniec [Aleksander Kamiński] 4.95
  Kamienie na szaniec [Aleksander Kamiński] 4.95
dansemacabre (170/6/176) | 2006-11-18 18:02:29

Trawestacja tytułu znanej książki Salmana Rushdiego intryguje i zachęca do czytania. Niestety, po lekturze też 134- stronnicowej, groteskowej opowieści pozostaje jedynie uczucie rozczarowania i wrażenie niepotrzebnego stracenia kilku godzin na lekturę.
23- letni autor przedstawia nam swoje miasto, codzienne sytuacje z Warszawą w tle, karykaturalnie i sarkastycznie portretuje swoich znajomych, którym nie nadaje imion, lecz pseudonimy, rozpędza się w swej dzikiej wizyjności i raczy odbiorcę surrealistycznymi sytuacjami opisanymi wulgarnym językiem.
Narrator tej dziwacznej historii znajduje się w nieustającej malignie spowodowanej narkotykami, alkoholem i innymi używkami, dzięki którym świat staje się odrealniony. W tym irracjonalnym stanie wędrujemy po ulicach stolicy, klubach i miejscach, w których okaleczeni psychicznie młodzi ludzie próbują nadać sens czemuś, co tego sensu nie zawiera.
Pojawiające się w recenzjach odniesienia do Gombrowicza i Witkacego wydają mi się mocno przesadzone, choć chwilami powieść Sufina wywołuje konsternację i zdziwienie, które swą narracją osiągali wybitni twórcy dwudziestolecia międzywojennego. "Warszawskie wersety" są jednak książką, którą czyta się bardzo szybko i tak samo szybko zapomina.